Organ propagandy spółdzielni inwalidów duchowych Piekłoniebo
Wszyscy pamiętamy szybki rozwój i równie błyskawiczny upadek literatury bitycznej, budzącej szczególne zainteresowanie przeciętnego człowieka szczególnie w jej pierwszej, homotropicznej fazie. Fazy druga i trzecia, interesujące głównie specjalistów, trudno rozpoznawać jako upadłe, bo nadal funkcjonują na marginesie literatury będąc jednak pewnego rodzaju kuriozum.
Niezamierzonym efektem rozwoju bitkultury było powstanie ogromnej liczby komputerów XVIII i XIX binastii, które każde finansowo wydolne wydawnictwo budowały masowo chcąc zastąpić żywych i kapryśnych twórców.
Upadek tego rynku był dla nich zabójczy, pozwolił jednak rozwinąć się dwóm istotnym kierunkom cybernetyki, psychonice i wielofazowej teorii decyzji, które miały ogromny wpływ na rozwój inteligentnych maszyn cyfrowych, w tym na dwa
supermózgi świetlne HONEST ANNIE i GOLEM XIV, które po tym, jak poniosły fiasko w zarządzaniu armią, jako zbyt zaangażowane w rozważanie teorematów filozoficznych, zostały zaprzęgnięte przez naukowców do rozważania ważnych zagadnień naukowych. Do GOLEM XIV jeszcze wrócimy.
Pamiętamy też krótki, ale wyniszczający konflikt nuklearny na Marsie z drugiej połowy XXII wieku, który oprócz niemal całkowitego upadku cywilizacji ludzkiej na tej planecie, przyniósł także gwałtowny rozwój autonomicznych robotów bojowych,
z których jeden, M.A.R.K.13, okrył się szczególną niesławą jako zabójca idealny, zdolny do samoregeneracji i rozbudowy o ogromną liczbę śmiercionośnych broni. Tajemnicą poliszynela jest, że roboty tej generacji warunkowane były podobnie jak komputery z serii GOLEM, w kilkumiesięcznym procesie przypominającym wychowanie dziecka, w tym karmienie go dokonaniami ludzkiej kultury. Fakt ten miał doniosłe, jak się okazało, znaczenie, bowiem odkryto, że co najmniej jedna z jednostek M.A.R.K.13 komunikowała się z pozostającym w tym czasie na Ziemi GOLEM XIV – choć do teraz nie wiedziano, w jakim celu.
Badania grupy zaangażowanych naukowców Katedry Której-Strony-Jaja i Stosowanych Sprzężeń Zwrotnych szacownej tarnowskiej akademii P.W.S.Z. doprowadziły do tego, że zagadka została w końcu rozwiązana. Otóż GOLEM XIV posiadał możliwość wyprowadzania sygnałów aż na dziewięćdziesiąt wyjść, z których osiemdziesiąt dziewięć niosło informację zazwyczaj dla naukowców zrozumiałą, a na ostatnim odczytać dało się jedynie modulowany szum, traktowany wówczas jako efekt uboczny skomplikowanej konstrukcji komputera. Grupa badaczy poddała ten sygnał wszechstronnemu badaniu i porównała go z informacją wymienianą z M.A.R.K.13, informacją, która również zdradzała cechy szumu, choć nieco inaczej modulowanego. Początkowo ospałe, badania ruszyły z kopyta, kiedy oba sygnały zostały na siebie nałożone, z uwzględnieniem niezbędnych korekt oscylacyjnych i modulacyjnych. Ze zdumieniem odkryto wówczas, że oba sygnały dały w efekcie coś, co przypominało zapomnianą od XXI wieku muzykę zwaną techdoomem, będącym dalekim przodkiem dzisiejszego syntwibralizmu! Jest prawdziwym cudem, że mimo rozmaitych konstrukcji, całkowicie różnego przeznaczenia i sposobu myślenia, a przede wszystkim ogromnej między nimi odległości, efekty współpracy GOLEM XIV i M.A.R.K.13 są tak doskonale spójne.